Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

Esencja Japonii: święta wyspa Miyajima i majestatyczna brama Torii

W każdej podróży bogatej w piękne chwile i nowe doświadczenia przychodzi moment refleksji: „tak, jestem tu mogąc widzieć na własne oczy to, co kiedyś oglądałam tylko na pocztówkach, zdjęciach lub w telewizji i wyobrażałam sobie jak to jest tam być”. U mnie tym momentem jest dotarcie do symbolu danego kraju, który wszyscy kojarzą i chcieliby zobaczyć. Banalne? Turystyczny „must-see”? Dla mnie to coś więcej. W tym jednym widoku kryje się cała magia. Właśnie wtedy w tajemniczy sposób uderza mnie świadomość spełniającego się marzenia. Australia ma Operę w Sydney, Francja Wieżę Eiffla, Niemcy Bramę Brandenburską, a Japonia? Skrzyżowanie Shibuya, gejsze w Kioto, górę Fuji, kwitnące wiśnie? Sakury niestety nie widziałam- ze względu na porę roku (końcówkę lata), a ten jeden niezapomniany widok odnalazłam na… Świętej wyspie Miyajima.

Najnowsze posty

Śniadaniove love: owsianka w pięciu smakach

Ponad chmurami: Jak przetrwać długi lot samolotem?

Droga do marzeń: najtrudniejsza lekcja cierpliwości

Vegemite i spółka, czyli australijskie przysmaki spożywcze

Sztuka uważności: jak nie przegapić życia

Miasto marzeń: dlaczego mogłabym zamieszkać w Melbourne?

https://www.facebook.com/insideofmeblog/?ref=bookmarkshttps://plus.google.com/u/0/107762706792663271073https://pl.pinterest.com/insideofmeblog/