Odżywianie subiektywnie: moje podejście do jedzenia

Jedzenie jest niezbędną czynnością w naszym codziennym życiu i sprawia mnóstwo przyjemności. Producenci produktów spożywczych prześcigają się w wprowadzaniu na rynek nowych towarów, wmawiając nam, co mamy jeść i w jakich ilościach. Zakupy w dzisiejszych czasach to nie lada wyzwanie. Market staje się labiryntem, w którym szybko tracimy orientację. Jaką wagę przywiązuję do tego co jem?


Dla mnie odżywianie ma duże znaczenie. Wpływa na jakość życia i na to jak się czujemy.
Na co dzień jem zdrowo (z małymi wyjątkami), smacznie, wegetariańsko i świadomie. Moje motto: jedzenie jest paliwem dla organizmu, tarczą przeciwko chorobom, lekarstwem na wiele dolegliwości i kluczem do smukłej sylwetki.

Sposób odżywiania składa się z nawyków

Warto więc w sobie wypracować te dobre i dostosowane do swojego stylu życia. Fundamentem jest jedzenie śniadania, bez którego nie ruszam się z domu. Jest to najczęściej owsianka gotowana na mleku roślinnym w towarzystwie banana, cynamonu i masła orzechowego. Modyfikuję ją na różne sposoby. Węglowodany z rana u mnie sprawdzają się najlepiej, nie jestem miłośniczką białkowych poranków (np. omlet, jajecznica), ale to tylko kwestia preferencji. Ważnym przyzwyczajeniem jest też regularność spożywanych posiłków. Gdy jemy regularnie organizm nie magazynuje składników odżywczych (w postaci tkanki tłuszczowej), bo wie kiedy go nakarmimy. Ilość posiłków to sprawa indywidualna. Można jeść więcej rzadziej lub jak w moim przypadku mniej a częściej. Na zmianę nawyku potrzeba około dwóch/trzech tygodni. Słodzisz herbatę, kawę? To również nawyk, który można zmienić i w łatwy sposób ograniczyć cukier w diecie.

Jemy, żeby zaspokoić głód

Często zapominamy, po co tak naprawdę jemy. Jest to oczywistość, którą dobrze jest sobie uświadomić. Jemy, żeby zaspokoić głód i dostarczyć organizmowi niezbędnych składników odżywczych, minerałów i witamin. Przyjemność jaką czerpiemy z jedzenia to dodatkowy bonus. Prosta sprawa, jednak łatwo wpaść w pułapkę. Kiedy sięgamy po słodycze, żeby poprawić sobie nastrój, albo ukoić nerwy to nie panujemy nad własnymi emocjami. Zawsze miałam słabość do czekolady i innych łakoci. Jadłam ich stanowczo za dużo. W pewnym momencie zorientowałam się, że to nie ja kontroluję swoją potrzebę słodyczy, tylko cukier kontroluje mnie i to jak się w danym momencie czuję. Postanowiłam to zmienić, choć nie było łatwo, szczególnie na początku. Zmotywowało mnie to do szukania zdrowszych alternatyw słodyczy i pieczenia własnych wypieków. Opanowanie tego cukrowego uzależnienia sprawiło, że jestem spokojniejsza i o wiele rzadziej się denerwuję. Jest mi też łatwiej panować nad emocjami podczas stresowych sytuacji.

Jesteś tym co jesz

Jakość jedzenia jest niezwykle istotna. Nie będziemy zdrowi i w dobrej kondycji odżywiając się głównie fast foodami czy gotowymi, wysoko przetworzonymi produktami. Nawet jeśli nie odbija się to od razu na wadze, sieje spustoszenie w środku. Im prościej jemy tym lepiej. W sklepie zawsze czytam etykiety i staram się w miarę możliwości wybierać proste, krótkie składy. Reklamowane „fit” płatki śniadaniowe mają w sobie często dużą ilość cukru, syropu glukozowo- fruktozowego i innych słodzików. Nie ufajmy bezgranicznie producentom i zawsze czytajmy składy! W powiedzeniu „jesteś tym co jesz” kryje się coś jeszcze. Pokarm, który spożywamy wpływa nie tylko na ciało i narządy wewnętrzne, ale także na psychikę, samopoczucie, a w konsekwencji na charakter. Odżywiając ciało odżywiamy też duszę.
 

Nie dajmy się zwariować

Jak w każdej innej dziedzinie życia, tak również w podejściu do jedzenia trzeba zachować zdrowy rozsądek. Przegięcie w żadną stronę nie jest dobre. Nie chodzi o to, żeby rezygnować z ulubionej pizzy czy lodów, ale o to żeby traktować swoje własne ciało z szacunkiem, wyrobić zdrowe nawyki i panować nad zachciankami. Ważna jest równowaga i słuchanie własnego organizmu, eliminacja tego co nam nie służy oraz poszukiwanie nowych smaków.



Komentarze

  1. Właśnie dlatego jestem na nie jeśli chodzi o diety eliminacyjne. Owszem nie pakujmy w siebie zbędnej chemii, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Jedzenie ma przede wszystkim sprawiać przyjemność, a nie być przykrym obowiązkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmuszanie się do czegoś nigdy nie zda egzaminu na dłuższą metę, co łatwo jest zauważyć w dietach odchudzających.

      Usuń
  2. Cała sztuka w tym właśnie by nie dać się zwariować i robić nic ponad własne siły jednocześnie być świadomymi odżywiać się z głową. Fajnie pamiętać po co jemy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jedzenie ma być przede wszystkim zdrową baterią, a nie świętem brzucha

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty

https://www.facebook.com/insideofmeblog/?ref=bookmarkshttps://plus.google.com/u/0/107762706792663271073https://pl.pinterest.com/insideofmeblog/